Strona dla filmowca na pierwszej stronie w Google
Filmowca, którego nie dało się znaleźć w Google, dziś widać na pierwszej stronie na frazę „Filmowiec Wrocław”

- Odbiorca
- Ludzie, którzy potrzebują filmowca tu i teraz: pary szukające ekipy na wesele, firmy zamawiające film wizerunkowy, organizatorzy wydarzeń w okolicy Wrocławia. Prawie wszyscy trafiają na stronę z telefonu, po jednym wyszukiwaniu, i w kilka sekund decydują, czy chcą obejrzeć więcej.
- Cel
- Usprawnić SEO startującej strony internetowej, podnieść wizualnie to co klient już miał i naprawić hierarchię treści.
- Platforma
- Strona była rozpoczęta w WordPress i nie zmienialiśmy platformy, klient chciał w przyszłości mieć pełną kontrolę nad edycją treści.
- Moja rola
- Web design, SEO, UX
- Wynik
- Klient nie musi już nikomu tłumaczyć, gdzie go szukać. Ludzie sami go znajdują, wpisując w Google to, czego potrzebują.
Wprowadzenie
Sobolewski Creator to filmowiec, którego strona była już rozpoczęta na WordPressie, ale nigdy nie została dokończona. Chciał by jego strona była widoczna w Google jak i by AI mogło coś więcej o nim powiedzieć. Po przejęciu strony zauważyłam wiele problemów do rozwiązania. Miał już bardzo szerokie portfolio, ale dla wyszukiwarki nie istniał: nigdzie na stronie nie było napisane wprost, że jest filmowcem, co dostarczy i gdzie pracuje.
Wyzwanie
Osoba szukająca filmowca ma jedno pytanie: czy ten człowiek nakręci mi film, który będę chciała oglądać. Strona odpowiadała na nie ośmioma przyciskami bez kontekstu.
Do tego brak logiki w ułożeniu nagłówków, brak nazewnictwa dzięki któremu Google wiedziałoby, że to filmowiec. Brak logiki w ułożeniu filmów, czerwona stopka wzięta z szablonu, nieresponsywna galeria zdjęć na całą stronę.
Musiałam stworzyć portfolio, które musi się czytać filmowo, być zrozumiałe i jednocześnie czytać się czysto dla Google.
Proces
01Wywiad z klientem
Zaczęłam od rozmowy o tym, co klient realnie kręci, kto do niego pisze i jakich zleceń chce więcej. Ustaliłam też, na jakie frazy chce być znajdowany, jak daleko sięga jego obszar działania i ile treści jest w stanie sam utrzymywać po zakończeniu projektu. To z tej rozmowy wyszło, że priorytetem są zlecenia lokalne, a nie ogólny wizerunek.
02Research konkurencji
Przejrzałam strony filmowców widocznych na te same frazy i sprawdziłam, jak nazywają swoje usługi, co mają w tytułach i nagłówkach oraz jak układają portfolio. Dowiedziałam się, że większość opiera się wyłącznie na nazwie własnej marki i nigdzie nie pisze wprost, czym się zajmuje i gdzie pracuje. To była luka, którą dało się zająć prostym, uczciwym nazewnictwem, bez sztuczek.
03Kolejność pytań, które zadaje klient
Ułożyłam kolejność treści tak, żeby odpowiadała na pytania w kolejności, w jakiej zadaje je osoba szukająca filmowca: kto to jest, co potrafi, jak to wygląda, ile kosztuje, jak się skontaktować. Do tego doszła warstwa wizualna, czyli typografia, oddech między sekcjami i prezentacja prac w sposób, który przyciąga i od razu pokazuje poziom realizacji. Uporządkowałam też architekturę informacji i menu: osiem przypadkowych przycisków zastąpiłam kilkoma jasnymi ścieżkami, a rodzaje realizacji rozdzieliłam na osobne podstrony z własnym nagłówkiem i cennikiem, więc każda z nich ma jeden temat, jedno główne zapytanie i czytelną hierarchię nagłówków od H1 w dół.
04Słowa, którymi klienci go szukają
Wybrane frazy wpisałam tam, gdzie faktycznie coś znaczą: w tytuły stron, opisy w wynikach wyszukiwania, nagłówki, opisy alternatywne zdjęć i nazwy podstron. Pilnowałam, żeby zdania dalej brzmiały naturalnie dla człowieka, bo strona ma się czytać filmowo, a nie jak lista słów kluczowych. Uzupełniłam też wizytówkę Google, żeby dane firmy były spójne z tym, co jest na stronie.
05Żeby Google i AI wiedziały, kim on jest
To był krok, który najbardziej przesunął stronę w wynikach. Dodałam dane strukturalne w formacie schema.org, żeby wyszukiwarka i modele AI czytały stronę jako konkretne fakty, a nie sam tekst: osoba i jej zawód, firma z lokalizacją i danymi kontaktowymi, filmy z tytułem i opisem, usługi z zakresem działania. Do tego doszła robota techniczna: uporządkowane adresy podstron, mapa strony i indeksowanie, kompresja zdjęć i wideo, poprawki wydajności oraz sprawdzenie całości na telefonie, bo stamtąd przychodzi większość ruchu.
06Jak sprawdzam, że to działa
Efekty śledzę w Google Search Console: pozycje, wyświetlenia i kliknięcia na kluczowe frazy oraz to, jakie zapytania realnie prowadzą na stronę. Pozycje sprawdzam też ręcznie, w trybie prywatnym, żeby wynik nie był zafałszowany historią wyszukiwania. Dziś strona jest na pierwszej stronie Google na frazę „Filmowiec Wrocław”.
Efekty
Strona wygląda dokładnie tak jak tego chciałem
Osiem przypadkowych przycisków zastąpiły jasne ścieżki, szablonową czerwoną stopkę wygląd zrobiony pod niego, a portfolio pokazuje najlepsze realizacje od pierwszego ekranu. Strona jest na pierwszej stronie w Google na frazę „Filmowiec Wrocław”, czyli dokładnie tam, gdzie szukają go jego klienci, a klient może ją dalej prowadzić sam.
- 1. strona
- w Google na frazę „Filmowiec Wrocław”
- +1062%
- wzrost liczby zdarzeń


